Szpital w katedrze
Choroba. To jedne z tych chwil, kiedy przekonujemy się na własnej skórze, że umysł i ciało to tylko sztuczne rozdzielenie na poziomie języka i skutek kalectwa cywilizacyjnego. Jedna nowszych zachodnich teorii medycznych, dotycząca tkanek łącznych i ich inteligencji w ciele jako dodatkowego rozumu, głosi, że istnieje kilka kluczowych miejsc przekazujących informację, kiedyś pełniąc też funkcję mechaniczną sprężyny wpływającej na kątowy ruch stawu. Należy do nich choćby napinacz powięzi szerokiej — ten fragment ciała, którego nie używamy już nawet przy załatwianiu się. Teraz siadamy na sedesie i po krzyku. Na jednym seminarium taijiquan usłyszałem zaś, że Chińczycy dlatego są zdrowsi, że walą kupę „na spartanina”. Niby to parę minut dziennie, ale przeliczmy to sobie razy dni, razy miesiące, czy razy lata.
Ale przy chorobie, gdy „tylko” ciało choruje, to umysł leży odłogiem. No bo szpital w katedrze.
Peng Universum 2010
Dziś o godzinie 0:01 rozpoczęliśmy symboliczne lot po orbicie nowego koła, zwanego rokiem 2010. To doskonały moment na rozciągnięcie ramion naszego umysłu, by uświadomić sobie aktualny punkt kontaktu ze znanym człowiekowi Wszechświatem.
Wygodny fotel, dla zmęczonych nocną ekstazą, przygotowali Michael Hoffman i Carter Emmart. Ich krótki film „The Known Universe” — część większej wystawy zorganizowanej przez Amerykańskie Muzeum Historii Naturalnej — stanowi w pewnym sensie formę cyfrowego globusa makrokosmosu — makrokosmosu dotkniętego aktualnymi zdobyczami techniki. Obejrzyjcie, a potem lećcie już umysłem. Dalej, szerzej, we wszystkich wymiarach.
Sol Invictus, czyli odśnieżamy parafię
Goryle jaja, goryle jaja, brandy i cygara!
Wraz z powrotem zwycięskiego słońca i przedłużającymi się za sprawą Luny od 22 grudnia uroczystościami, niniejszym samych rozkoszności od Kościoła Logiki Rozmytej. Błogosławię po papiesku jednolitą podstawą wszystkiego. Idźcie w pizdu i stwarzajcie samych siebie na chwałę Bogini.
Pochwa!
papież Konan XXIII
